Fotograf ślubny Jasło, Krosno, Rzeszów, Kraków. Naturalny reportaż bez kiczu

Jasło

Gosia i Rysiek, czyli... zawsze warto mieć zapasowego świadka :)

I oto jest kolejny reportaż ślubny z rodzinnych stron - tym razem Jasło-Brzostek. Gosia i Rysiek znaleźli mnie (o dziwo) przez internet - chociaż moja strona dopiero co zaczęła być pozycjonowana przez agencje interaktywną. Młodzi od początku wiedzieli czego chcą, stąd szybko udało nam się ustalić wspólne oczekiwania. 

Sam reportaż trwał na dobrą sprawę cały dzień - od 9:00 do 2-ej w nocy - full service - od przygotowań do oczepin, ale to właśnie dzięki temu cały album układa się w historię tego dnia. Nie było w planie jedynie plenetu, bo był już wcześniej zarezerwowany w Krakowie.

Subskrybuje zawartość